Mieszkanie w kolorach tęczy

Tam, gdzie kończy się jedna tapeta, nie musi zaczynać się kolejna taka sama! Jak pokazuje praktyka, można ciekawie dopasować pasy bardzo odmiennych stylem i kolorem – na pierwszy rzut oka – dwóch tapet. Jednocześnie dzięki takiemu rozwiązaniu powstaje interesujący efekt przestrzenny, który podkreśla niektóre elementy wyposażenia wnętrz, np. telewizor. Lepiej, żeby pasy miały różną szerokość. W idealnej sytuacji podczas kładzenia tapet płaszczyzna powinna mieć po bokach węższe pasma, które rozszerzają się stopniowo w miarę posuwania się ku środkowi płaszczyzny. Szerokość ostatniego pasma mierzymy bezpośrednio na ścianie. Wąskie paski wycinamy z pasma tapety, posługując się nożem z wysuwanym ostrzem i stalową szyną. Kiedy ustalimy szerokość pasów, musimy rozrysować wzór. Następnie mierzymy odstępy i zaznaczamy je na ścianie. Po nałożeniu kleju przyklejamy pierwsze pasmo. Nadmiar kleju wyciskamy ze szwu za pomocą czystej szmatki i ścieramy go. Posługując się wałkiem do szwów, dociskamy pasma na krawędziach, by uzyskać idealne połączenia. Radość z kolorowych ścian nie powinna być przywilejem wyłącznie młodych ludzi. Żonglerka rozmaitymi tapetami i ich zestawiania pozwalają dać upust kreatywności podczas tapetowania. Trzeba jednak zachować zdrowy umiar i nie wprowadzać zbyt dużego zamieszania. Dobrym pomysłem jest na przykład wykorzystywanie produktów z kolekcji jednego producenta. Odcienie barw są wtedy dopasowane, dzięki czemu unikniemy tworzenia zbyt wielkich kontrastów. Poza tym taka sama grubość oraz jakość materiałów znacznie ułatwiają obróbkę tapet.